Jezioro Turkusowe - Woliński Park Narodowy


09 May
09May

Korzystając z pierwszych promieni majowego słońca (no, może trochę przesadzam, dziś po prostu miałam wolne) wybraliśmy się z rodzinką na poobiedni spacer. Najpierw czekała Nas godzinna jazda samochodem - około 75 kilometrów. Wszystko po to, aby dostać się nad Jezioro Turkusowe położone kilka kilometrów od Morza Bałtyckiego. 

Powierzchnia jeziora wynosi 6,74 hektara, a jego głębokość to 21,2 m. Ponieważ lustro wody leży na wysokości 2,6 m n.p.m., jezioro tworzy kryptodepresję o głębokości 18,6 m p.p.m. W jeziorze występuje zjawisko krasowe. Nazwa jeziora pochodzi od niebieskawo-zielonej barwy lustra wody wywołanej rozszczepieniem światła słonecznego w czystej wodzie i odbiciem refleksów od białego podłoża kredowego z zalegającymi na dnie związkami węglanu wapnia.

Naszą wycieczkę zaczęliśmy od nietypowego punktu - chcieliśmy uniknąć tłumów ludzi, więc zaparkowaliśmy w zupełnie innym miejscu niż wszyscy. Parking przy Szkole Podstawowej nr 2  na ulicy Jodłowej okazał się strzałem w dziesiątkę. Co prawda na ten sam pomysł wpadło kilka innych osób - ale zdecydowanie tłoku nie było. Swoją drogą bardzo zazdroszczę dzieciakom z tej szkoły - które na przerwie mogą podziwiać przepiękne widoki. :) 

Doszliśmy do pierwszego drogowskazu - bo właśnie z tego miejsca rozpoczyna się niebieski szlak turystyczny, którym przez część trasy będziemy podążać. My zdecydowaliśmy się iść w lewo - w kierunku Lubina i Karnocic. 

W miejscu dzisiejszego Jeziora Turkusowego, jeszcze w czasach niemieckich, znajdowało się wyrobisko kopalni kredy (porwak lodowcowy) pracującej na potrzeby dużej cementowni Quistorpa w pobliskim (0,5 km na zachód) Lubinie. 

Naszym oczom ukazała się piękna, leśna droga. Po lewej stronie znajdował się budynek szkoły, po prawej można było podziwiać świeżo zazielenione drzewa i magiczny kolor jeziora. Na południowym wysokim brzegu jeziora wznosi się Piaskowa Góra – punkt widokowy na jezioro, Wapnicę i Pagórki Lubińsko-Wapnickie. Jest to pierwszy przystanek na Naszej mapie, do tego miejsca dochodzimy po około 400 metrach i 10-15 minutach spokojnego marszu z kilkoma przerwami na robienie zdjęć - a pogoda była naprawdę wyborna na fotografowanie dopiero co obudzonej do życia przyrody. :) 

Muszę przyznać, że po kilku tygodniach pracy, bez czasu na chwilę relaksu, ten widok działał na mnie kojąco. Szum drzew, śpiew ptaków, ciche rozmowy ludzi. Wszystko w zgodzie z naturą. Miejsce zdecydowanie warte polecenia każdemu, kto chce na chwilę oderwać się od problemów. :) 

Schodząc z Piaskowej Góry i podążając dalej niebieskim szlakiem, po około 400 metrach, dochodzimy do rozwidlenia. W tym miejscu możemy udać po schodkach w górę - okrążymy wtedy Jezioro Turkusowe. My na szczęście spotkaliśmy tu znajomych, którzy pokierowali Nas na wspaniały punkt widokowy - Wzgórze Zielonka. 

Co prawda trzeba się było trochę namęczyć, bo na szczyt wzgórza prowadzą strome, leśne schody - jednak widok jest powalający! Nie można tego przegapić, zdecydowanie. 

Zielonka (także Orle Wzgórze) – wzgórze na wyspie Wolin, na Pagórkach Lubińsko-Wapnickich, w Wolińskim Parku Narodowym, na wschód wsi Lubin. Wysokość to 81 m n.p.m. Jest jedynym dostępnym miejscem, skąd jednocześnie można obserwować Zalew Szczeciński, deltę wsteczną Świny, jezioro Wicko Wielkie oraz Bałtyk. Widać również Lubin, Świnoujście, wzgórze Golm, a przy dobrej widzialności można zobaczyć Ahlbeck. Międzynarodowe Towarzystwo Przyjaciół Przyrody uznało go "Krajobrazem roku 1993/94”.

Na samym punkcie widokowym znajdują się drewniane stoliki z ławami, altana - idealnie chroniąca przed słońcem - i dość spory plac, z którego można podziwiać otaczającą Nas z każdej strony wodę. :) 

Po krótkim odpoczynku musimy cofnąć się do rozwidlenia. W tym momencie schodzimy już z niebieskiego szlaku - więc nie szukajcie żadnych oznaczeń na drzewach. My daliśmy się na to nabrać i prawie zawróciliśmy, mimo tego, że ścieżka była bardzo wyraźnie zaznaczona. :) W tym momencie ponad połowę trasy mamy już za sobą, a Nam pozostało tylko cieszyć się spacerem przez las i podziwiać przyrodę dookoła. 

Na koniec dochodzimy do głównego parkingu, gdzie znajduje się restauracja z placem zabaw - otwarta w sezonie - i gdzie robi się już zdecydowanie tłoczniej. Dlatego nie zagościliśmy tam zbyt długo i szybko przemknęliśmy do auta, udając się jeszcze na krótką wycieczkę po nadmorskiej plaży. 

Długość całej trasy według mojego niezawodnego zegarka to 3 kilometry 830 metrów, które pokonaliśmy w 1 godzinę i 24 minuty - spędzając masę czasu na robieniu zdjęć i korzystaniu ze wspaniałych widoków. :) 

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.